W czasach coraz bardziej skomplikowanej sytuacji politycznej na świecie, przejmowania władzy przez populistów, nacjonalistów, przez ludzi nieprzewidywalnych, nie rzadko niezrównoważonych, ludzi, którym przeszkadza każdy myślący inaczej, ludzi, których ideologia jest według nich jedyną słuszną – dobrze jest mieć alternatywę.

W dobie Internetu nie jest łatwo pozbawić człowieka własnego światopoglądu, zabronić myślenia, zmusić do bycia kimś innym niż w rzeczywistości jest, pozbawić praw, które każdemu człowiekowi przysługują z samej racji bycia człowiekiem, kazać mówić ściszonym głosem i gasić światło. Jest to trudne, ale nie niemożliwe. Wielkim ułatwieniem dla pozbawienia jakiegoś społeczeństwa praw i wolności przez jakąś bandę jest niski poziom intelektualny tego społeczeństwa bądź odpowiedniej jego części. Im niższy poziom intelektualny, tym lepszy grunt do rozwoju zarazy. Historia kołem się toczy. To ludzie o skrajnych, nacjonalistycznych poglądach wywoływali wszystkie dotychczasowe wojny. Ci, którzy dzielili na lepszych i gorszych. Od tego zawsze zaczynało się to, co ludzkość doświadczało najbardziej – dlatego dobrze jest mieć alternatywę.

Odpowiedź przedsiębiorców na obelgi rzucone pod ich adresem przez J. Kaczyńskiego:

"Wzrost gospodarczy w trzecim kwartale br. wyhamował do 2,5 proc., co jest najgorszym wynikiem od trzech lat. Gospodarka rozwija się wolniej głównie z powodu spadku inwestycji. Prezes PiS winą obarcza polskich przedsiębiorców, a szczególnie tych związanych jakoby z opozycją. Jarosław Kaczyński stwierdził, że „nie chcą podejmować się różnego rodzaju przedsięwzięć gospodarczych, zyskownych dla nich, bo uważają, że lepiej zaczekać, że wrócą dawne czasy".

To absurdalny pogląd. Każdy przedsiębiorca wie, że jeśli nie będzie się rozwijał, w szybkim tempie zniknie z rynku. Polscy przedsiębiorcy przy decyzjach inwestycyjnych nie kierują się motywami politycznymi, czy partyjnymi. Decyduje rachunek ekonomiczny: opłacalność, poziom ryzyka, perspektywa rozwojowa i stabilność prawa.

A o tych parametrach decyduje z pewnością polityka rządu, która kreuje otoczenie działalności gospodarczej. I to właśnie niekorzystne regulacje dla biznesu oraz złe perspektywy rozwojowe kraju, a nie polityczna niechęć do rządzącej partii, powstrzymują przedsiębiorców od inwestowania.

Część obaw już się zmaterializowała. Rząd wprowadził podatki branżowe, znacząco podwyższył płacę minimalną, obniżył wiek emerytalny, znowelizował ustawę o VAT - która ma pomóc w ściganiu oszustów, a w rzeczywistości może stać się narzędziem nękania biznesu.
Karanie 25-letnim więzieniem i konfiskatą firm, coraz większy poziom penalizacji działalności gospodarczej, zwiększanie długu publicznego, niejasne zapowiedzi drastycznych zmian w podatkach, rujnujące giełdę zaangażowanie narodowych czempionów w szkodliwe projekty gospodarcze państwa, pomysł wyrzucenia do kosza obowiązujących interpretacji podatkowych, eliminacja prywatnych firm z ochrony zdrowia, dystans do Unii Europejskiej - to tylko niektóre z rosnących ryzyk dostrzeganych przez przedsiębiorców i inwestorów.

Atmosferę niepewności pogłębia przyjmowanie ustaw skrajnie sprzecznych z celami i propozycjami Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju oraz zapowiadanej Konstytucji dla biznesu, o czym dzień po wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego mówi się podczas konferencji 590 Rzeszów. Co w takim razie jest prawdą, a co tylko grą polityczną?

Nieodpowiedzialna wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, który oskarża polskich przedsiębiorców o sabotowanie własnych firm i gospodarki nie służy budowaniu zaufania biznesu do władzy. A tego zaufania teraz szczególnie brakuje. Dzielenie przedsiębiorców na tych „swoich" i tych „opozycyjnych", nieprzychylnych rządowi, jest otwieraniem kolejnego, bardzo niebezpiecznego konfliktu - który nie ma najmniejszego oparcia w faktach.

Polscy przedsiębiorcy, którzy wytwarzają ponad 70 proc. PKB, nie oczekują zbyt wiele. Chcieliby rozwijać swoje biznesy w klimacie gospodarczym, który sprzyja, a nie zniechęca do prowadzenia działalności gospodarczej.

Premier Beata Szydło kilkakrotnie ostatnio mówiła, że teraz jest czas, żebyśmy przede wszystkim myśleli o wspieraniu polskich przedsiębiorców. Strategia odpowiedzialnego rozwoju ma dać im szansę inwestowania nie tylko w Polsce, ale też konkurowania z najsilniejszymi na całym świecie. Oczekujemy od rządu spełnienia tych obietnic.

BCC

Krajowa Izba Gospodarcza

Konfederacja Lewiatan

Pracodawcy RP" 

za: businessinsider.com.pl

Rynki finansowe są na tyle rozwinięte, że każdy może znaleźć coś dla siebie. Jednak aby skorzystać z ich oferty trzeba wiedzieć jak to zrobić. Tutaj tego uczymy. Ta strona jest dla wszystkich. Nie dzielimy na lepszy i gorszy sort. Ani władzy, ani tradingu nie traktujemy jak koryta i źródła do zatracenia własnej godności i honoru. Popieramy DEMOKRACJĘ!  

„Gdy masz przed sobą kilka dróg, gdy męczysz się i wahasz i nie wiesz, którą wybrać – wybierz drogę honoru, ta zawsze będzie właściwsza”.

EURUSD

EURUSDWeekly

 AUDUSD

W poprzedniej Analizie Tygodniowej omawiałem sytuację na tej parze. 

AUDUSDDaily

AUDUSDWeekly

NZDUSD

NZDUSDDaily

USDCHF

Kontynuacja wykresu czterogodzinnego z poprzedniej Analizy Tygodniowej i bullish engulfing:

USDCHFH4

USDJPY

W Analizie Tygodniowej 10.10-14.10.2016 i 31.10-04.11.2016 analizowaliśmy parę USDJPY. Kierunek zapowiadały świece:

USDJPYDaily

USDSGD

Na tej parze również wszystko odbyło się zgodnie z kierunkiem zapowiadanym przez świece:

USDSGDDaily

GBPCAD

W zeszłym tygodniu pisałem: "Na wykresie tygodniowym przebicie linii bardzo mocnego trendu spadkowego. Linia trendu przebiega dokładnie tak jak Wstęga Bollingera. Wybicie jest potwierdzone przez wykres miesięczny, jednak trend spadkowy był bardzo mocny. W przypadku mocnego trendu do tego typu wybić należy podchodzić z dużą dozą ostrożności"

GBPCADWeekly

Gdy nie myślisz, tracisz - w życiu i w tradingu!

Pozdrawiam,
traderany

traderany na Facebooku