Ryzyko jest nieodłącznym elementem życia każdego z nas. Towarzyszy nam od narodzin do śmierci. Można je definiować na wiele sposobów. Nas interesuje ryzyko związane z inwestowaniem. Jeśli wynik zajętej pozycji nie jest pewny, to jest ona obciążona ryzykiem. Często słyszę, że jeśli ktoś inwestuje pieniądze na giełdzie, to znaczy, że akceptuje ryzyko, jakie się z tym wiąże. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że ma ono sens ma sens, jednak nie jest prawdziwe.

Dyskomfort, napięcie, rozdrażnienie, nerwowość, strach ... to emocje, które towarzyszą tym, którzy inwestując nie akceptują ryzyka, jakie się z inwestowaniem wiąże. Ciągłe śledzenie notowań, przeliczanie z kalkulatorem w ręku, szukanie tych, którzy potwierdzą, nieprzespane noce... to z kolei zachowania, którym poddają się ci, którzy nie akceptują ryzyka, jakie się wiąże z inwestowaniem pieniędzy.

Jeśli towarzyszy Ci, któraś z wyżej wymienionych emocji, jeśli poddajesz się któremuś z wyżej wymienionych zachowań, to znaczy, że nie akceptujesz ryzyka, czyli nie jesteś odpowiednio przygotowany mentalnie do tradingu. Działając w ten sposób, będziesz działać pod presją, nie osiągniesz stanu, który gwarantuje sukces. Trading ma Ci dawać wolność, nie problemy.

Akceptacja ryzyka to jedno z kluczowych zagadnień udanego tradingu. Aby być profesjonalistą, musisz się nauczyć w odpowiedni sposób myśleć o tradingu. Musisz nauczyć się współżyć z rynkiem, w taki sposób, aby świadomość straty pieniędzy, pomyłki, przeoczenia dobrego sygnału, czy powstrzymania się z otwarciem pozycji, nie pobudzała Twojego umysłu do zaangażowania ochronnych mechanizmów, jakimi dysponuje.

Brak akceptacji ryzyka powoduje, że twoja psychika, czy jesteś tego świadomy, czy nie, zmusi Cię do podejmowania działań zmierzających do unikania go, wykorzystując do tego obronne mechanizmy, które doskonale ukształtowane w drodze ewolucji, drzemią w nas, budząc się w sytuacji zagrożenia, przez co nas chronią i pozwalają przetrwać. Z pewnością doświadczyłeś w swoim życiu niejednej sytuacji, w której czułeś się zagrożony. Jak reagował Twój organizm na obiekt, który wywoływał u Ciebie ten stan, a co się ze stanem tym wiązało, strach? Prawdopodobnie natychmiast włączał wspomniane mechanizmy, które miały za zadanie poradzić sobie z zagrożeniem. W jaki sposób? Być może ucieczką, walką...  Aby zwiększyć wydolność, Twój organizm zwiększył wytwarzanie adrenaliny, czemu towarzyszyło szybsze bicie serca, wzrost ciśnienia krwi, szybszy oddech mający za zadanie dostarczyć do komórek organizmu więcej tlenu. Twój organizm został natychmiast przygotowany do zmierzenia się z tym, co było przyczyną zagrożenia. Co to ma wspólnego z tradingiem? 

Jeśli trading wiąże się z ryzykiem straty pieniędzy, a strata pieniędzy powoduje stan zagrożenia, a jak już wiemy, stan zagrożenia uruchamia w organizmie mechanizmy obronne, to czy nie dochodzimy do pewnego paradoksu? Twoim celem jest zarabianie pieniędzy, jednak zajęcie pozycji i wiążące się z tym nieodłącznie ryzyko straty, będzie wywoływało w Twoim organizmie reakcje obronne, mające na celu odparcie tego zagrożenia. Twój wewnętrzny głos będzie mówił: „Nie rób tego". Jak to pogodzić? Czy da się uniknąć tego, co wydaje się nieuniknione?

Czego człowiek boi się najbardziej, poza śmiercią i publicznymi wystąpieniami? Straty pieniędzy i pomyłki. O zgrozo, w przypadku tradingu mamy do czynienia z dwoma spośród czterech wymienionych tj.  stratą pieniędzy i pomyłką. Nie akceptujesz zarówno straty pieniędzy, jak i pomyłki, więc będziesz robił wiele, aby zarówno jednego, jak i drugiego uniknąć. Jako trader, musisz zaakceptować ryzyko. Jak? Pytanie warte miliona dolarów.

Jeśli nie akceptujesz ryzyka, będziesz go unikał zarówno na poziomie świadomym, jak i podświadomym nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Zajmując pozycję, podejmujesz ryzyko. Zaraz, zaraz, przecież unikasz ryzyka. Więc co? Tak jak wyżej. Musisz je zaakceptować. W pełni! Tylko wówczas będziesz przyjmował każdą informację, jaką daje rynek w sposób obiektywny. Obiektywizm jest trudny. Wystarczy odnieść się do preferencji politycznych. Jeśli je masz, spróbuj ocenić obiektywnie swoich faworytów. Obiektywnie, nie subiektywnie. Prawdopodobnie nie uda Ci się to. Będziesz oszukiwał samego siebie. Na rynku jest inaczej. Stan konta ocenia Twój obiektywizm. Możesz oszukiwać wszystkich dookoła nawet samego siebie. Spróbuj oszukać rynek. Nikomu się to nie udało. Stan konta mówi prawdę za Ciebie.

Kiedy akceptujesz ryzyko?

  • Akceptujesz ryzyko, jeśli w każdym przypadku, gdy system daje Ci mocny sygnał, zajmujesz pozycję bez wahania.

  • Akceptujesz ryzyko, jeśli otwarta pozycja nie powoduje u Ciebie dyskomfortu, strachu, pogorszenia samopoczucia...

  • Akceptujesz ryzyko, jeśli strata z zawartej transakcji, nie wpływa negatywnie na Twoje samopoczucie, nie psuje jakości Twojego życia.

  • Akceptujesz ryzyko, jeśli bierzesz pełną odpowiedzialność za trading.

Akceptacja ryzyka to akceptacja każdego zachowania rynku bez emocjonalnego dyskomfortu. Jeśli Twoja pozycja zostanie zamknięta ze stratą, a Ty czujesz się źle to znaczy, że nie akceptujesz ryzyka. Jeśli nie zająłeś pozycji, mimo że Twój system dał Ci bardzo dobry sygnał do jej zajęcia i czujesz się z tym źle to znaczy, że nie akceptujesz ryzyka. Jeśli chcesz zostać profesjonalnym traderem, musisz nauczyć się odpowiedniej relacji z rynkiem. Ta relacja prowadzi do akceptacji ryzyka. Nie ważne czy zająłeś pozycję i przyniosła Ci ona stratę, czy nie zdążyłeś zająć pozycji, czy może zawahałeś się i nie zdążyłeś jej otworzyć, żadne z Twoich działań, bądź zaniechań nie powinno wywoływać u Ciebie emocjonalnego dyskomfortu. Taki jest Twój cel, musisz się tego nauczyć. W przeciwnym razie Twój wewnętrzny mechanizm będzie się włączał za każdym razem, gdy będziesz chciał otworzyć pozycję, a jeśli ją otworzysz, będzie Ci towarzyszył. Ten mechanizm to normalna reakcja ochronna umysłu na informację, która jest zagrożeniem. Ten mechanizm uniemożliwi Ci zarabianie. Jeśli Twój system da Ci sygnał do zajęcia pozycji, Twój wewnętrzny głos będzie Ci mówił: „Ne rób tego", starając się chronić Cię przed potencjalną stratą, która wiązać się będzie z negatywnymi dla Ciebie konsekwencjami, w postaci psychicznego bólu. Konsekwencją tego będzie to, że coraz częściej będziesz pozostawał bierny na sygnały, jakie będzie Ci dawał system i będziesz się tylko przyglądał, jak mogłeś zarobić pieniądze. Trudno będzie Ci oprzeć się pokusie rozszerzania stop lossa i zawężania take profitu. Trudno Ci będzie zostać traderem. Frustracja będzie narastać. Im wcześniej zrozumiesz ten mechanizm, tym lepiej.

Załóżmy, że podczas wędrówki po lesie, nagle spostrzegasz przed sobą groźnie wyglądające dzikie zwierzę. Jakim uczuciem je obdarzysz? Czy będzie to uczucie sympatii? Raczej strach, który natychmiast pobudzi Twój wewnętrzny mechanizm obronny, przygotowując Cię do odpowiedniej reakcji na zagrożenie. Wyobraź sobie teraz, że miałbyś wejść do klatki z takim zwierzęciem. Podobnie jest w przypadku tradingu. Jeśli trading stanowi dla Ciebie zagrożenie, a takim jest możliwość straty pieniędzy, to już sama próba zajęcia pozycji, spowoduje natychmiastową reakcję Twojego organizmu, przez uaktywnienie mechanizmu obronnego. Otwarcie pozycji będzie dla Ciebie, jak wejście do klatki z dzikim zwierzęciem, nawet jeśli do niej wejdziesz, nie będziesz w stanie w niej normalnie funkcjonować.

Droga do zaakceptowania ryzyka

Po pierwsze, wyłącz oczekiwania. Niczego od rynku nie oczekuj. Rynek naprawdę nie jest Ci nic winien. Myślisz, że Forex wie o Twoim istnieniu? Kto mu powiedział? Może Forex Cię skrzywdził? Jeśli tak, to mu to powiedz, albo się mu zrewanżuj, prawdopodobnie robiłeś to wiele razy.(nie polecam). Być może słyszałeś o niejednej historii, jak ktoś stracił pieniądze na rynku, czy uważasz, że w związku z tym Ty również jesteś mu coś winien? Jeśli tak, to mu oddaj. Nie tylko jemu, oddaj wszystkim. Jeśli Ty nie jesteś mu nic winien, to czy Tobie są winni coś inni traderzy? Po prostu wyłącz oczekiwania, jeśli oczekujesz, że dana pozycja zostanie zamknięta z zyskiem, możesz się rozczarować. Jeśli nie oczekujesz niczego, to czy możesz być rozczarowany jakimkolwiek zachowaniem rynku? Oczywiście, że nie.

Po drugie, wyłącz emocje. Często można usłyszeć, że trader musi mieć nerwy ze stali. Po przestudiowaniu tego artykułu myślę, że wiesz już, że to jest bzdura. Po co traderowi nerwy ze stali? Jeśli akceptacja ryzyka eliminuje stres, to jeśli nie ma stresu, czy potrzeba nerwów ze stali? A czy trader musi cechować się wyjątkową odwagą? A po co, jeśli się nie boi? Jeśli nie ma zagrożenia, to nie ma się czego obawiać, a jeśli nie ma się czego obawiać, to po co odwaga?

Po trzecie, żyj w zgodzie z rynkiem. Jeśli chcesz nauczyć się akceptować ryzyko, a tym samym uprawiać trading wolny od emocji, musisz nauczyć się żyć w zgodzie z rynkiem. Życie w zgodzie z rynkiem to inwestowanie z pełną świadomością tego, że na rynku wszystko jest możliwe. Po prostu wszystko się może zdarzyć. To nie Twoje analizy decydują o tym jak zachowa się rynek. Nie decydują też o tym Twoje otwarte pozycje ani ilość godzin, jaką spędzasz codziennie przed komputerem. Trader nie prognozuje. Trader analizuje rynek i jeśli system daje mu sygnał do zajęcia pozycji, zajmuje ją, w przeciwnym razie czeka, resztę robi rynek. Jeśli nauczysz się żyć w harmonii z rynkiem, będzie to Twój milowy krok do tego, aby zostać profesjonalnym traderem

Forex stwarza możliwości, Ty możesz z nich skorzystać lub nie, Twój wybór.