Zaczynając swoją przygodę z tradingiem, staniesz przed wyborem: albo będziesz stosować się do zasad, które są gwarantem dojścia do celu albo pozostaniesz przy swoich przekonaniach i nawykach.

Trader bierze pełną odpowiedzialność za wszystko, co ma związek z tradingiem. Trader nie wini za swoje wyniki brokera, rynku, rządu, przelatującego komara … . Jeśli chcesz zostać profesjonalistą, musisz się nauczyć brać pełną odpowiedzialność za to, co robisz. Odpowiadasz za każdą transakcję zarówno za tą, na której zarobisz, jak i za tą, na której stracisz. Wiem, że to nie jest proste, ale obwinianie innych za swoje błędy, za brak wystarczającej znajomości systemu, za brak doświadczenia, wiedzy czy dyscypliny to droga donikąd. Jeśli winisz innych za swoje błędy, do których nikt Cię nie zmusza, to znaczy, że nie jesteś przygotowany do tradingu.

Im bardziej nam na czymś zależy, tym bardziej o to zabiegamy. Tym więcej wysiłku w uzyskanie tego jesteśmy w stanie włożyć, tym więcej wyrzeczeń jesteśmy skłonni znieść, tym więcej jesteśmy w stanie w uzyskanie tego zainwestować. Jeśli nie uda nam się, tym większe poczucie straty im więcej było wyrzeczeń, wysiłku, im więcej zainwestowaliśmy. Im więcej wysiłku będzie Cię kosztować nauka tradingu, im więcej wyrzeczeń się z nią będzie wiązać, im więcej w nią zainwestujesz tym większe będzie Twoje rozczarowanie, jeśli sprawy będą przybierać niekorzystny obrót. Odnosząc to do poszczególnych transakcji, im więcej wysiłku włożysz w analizę poprzedzającą zawarcie transakcji, im dłużej będziesz czekać na sygnał tym większe będzie Twoje rozczarowanie daną transakcją, jeśli zostanie ona zamknięta ze stratą.

Natura wyposażyła nas w pewne mechanizmy obronne, (o których pisałem m.in. tutaj i tutaj) które mają ratować nas z opresji, bądź pomóc nam unikać tego, co może zagrażać naszemu bezpieczeństwu, co może zdestabilizować nasze życie. Nie musisz wcale zdawać sobie z tego sprawy i prawdopodobnie tak jest. Twój umysł zrobi wszystko za Ciebie. Podsunie Ci natychmiast rozwiązanie, które z punktu widzenia Twojego bezpieczeństwa będzie optymalne. Mechanizmy te kształtowały się w drodze ewolucji i służą nam doskonale każdego dnia.

Wszystko byłoby w porządku, gdybyśmy prowadzili dyskusję o naszym codziennym życiu, w którym to mózg ludzki nie ma sobie równych w przyrodzie. Nasza dyskusja dotyczy jednak bardzo specyficznej sfery życia, z którą mózg nie miał okazji wcześniej się stkać i nie miał okazji przygotować odpowiedniego planu działania dla całego gatunku ludzkiego. Niestety ewolucja nie przygotowała nas do tradingu. Tysiące lat temu nasi przodkowie nie siedzieli w jaskiniach i nie analizowali wykresów ceny mamucich kłów, by kupić tanio i sprzedać drożej albo kupić drogo i sprzedać jeszcze drożej. Raczej polowali na nie. Nie zarabiali pieniędzy. Walczyli o to czego potrzebowali bądź zabierali to sobie nawzajem. Dla nas traderów konsekwencje są takie, że wszystkie te mechanizmy, które są nam pomocne w naszym codziennym życiu, a także w sytuacjach wyjątkowych, które przydają się w polowaniu lub walce stanowią poważną przeszkodę w tradingu. Umysł nie zna próżni więc na nowe doświadczenie, jakim jest trading musi zareagować. Jeśli sprawy nie idą dobrze, kolejną pozycję zamykasz ze stratą pojawia się zagrożenie. Twój mózg zareaguje w sposób, w jaki reaguje na każde niebezpieczeństwo, aby przygotować Cię do odparcia, wyeliminowania tego co może Ci zaszkodzić. Dlatego trading jest taki trudny. Będąc traderem musisz robić coś przed robieniem czego Twój  mózg stara się Ciebie uchronić, bo identyfikuje to jako zagrożenie.

Jeśli pojawia się zagrożenie naturalną reakcją organizmu jest próba niedopuszczenia do negatywnych konsekwencji jakie dane zagrożenie może spowodować bądź zminimalizowanie ich. Tak jak napisałem wcześniej, im więcej wysiłku włożysz w analizę, tym większe będzie Twoje rozczarowanie, jeśli transakcja zostanie zamknięta ze stratą. Idąc dalej, tym większe będzie rozczarowanie tradingiem, im więcej zainwestowałeś pieniędzy i czasu w naukę tradingu. Twój umysł szybko zorientuje się, co jest przyczyną rozczarowania, które ostatecznie może doprowadzić do całkowitej destrukcji życia dlatego zrobi to, co zwykle robi w sytuacjach zagrożenia. Zrobi to po to, aby poinformować wszystkie komórki w Twoim organizmie o zagrożeniu. Przekaże im informację - „trading stanowi zagrożenie”. Dostając informację „trading stanowi zagrożenie” Twój organizm zareaguje tak jak w każdym innym przypadku zetknięcia się z niebezpieczeństwem. Czy będzie to dzikie zwierzę, podejrzany typ w ciemnej uliczce czy osuwająca się pod stopami ziemia Twoja reakcja będzie podobna, ukierunkowana na wyeliminowanie zagrożenia, na uniknięcie lub zminimalizowanie negatywnych konsekwencji jakie się mogą wiązać z zagrożeniem. Organizm zostanie przygotowany do ucieczki lub zmierzenia się z zagrożeniem poprzez np. walkę. Prawdopodobnie ani dzikiej bestii, ani typa spod ciemnej gwiazdy nie chcesz spotkać na swojej drodze, dlatego postawienie organizmu w stan gotowości będzie jak najbardziej pożądane. Nas jednak interesuje trading. Trading, który ma dać Ci wolność, pozwolić realizować marzenia, dać niezależność i poczucie bezpieczeństwa, a nie zagrażać.

Ucieczka? Dokąd? Przecież Ty chcesz zostać traderem. Bijatyka? Znam takich, co biją się z giełdą, foreksem, biją się z każdą spółką i parą walutową. Biją się każdego dnia z wyjątkiem weekendów. W weekendy liżą rany. Jeśli Twój mózg dysponuje odpowiednią ilością szarych komórek, nie podpowie Ci „walcz”, jeśli walka nie ma najmniejszego sensu, jeśli przeciwnik jest zbyt silny, jeśli nie da się go pokonać. Więc co podpowie Ci Twoje centrum dowodzenia sterujące wszystkimi procesami zachodzącymi w Twoim organizmie? Jakie inne zachowanie Ci zasugeruje? Czy będzie ono dla Ciebie najkorzystniejsze? Czy powinieneś mu w pełni zaufać, jeśli jak ustaliliśmy, ewolucja nie przygotowała nas do skutecznego tradingu? Odpowiedzi na te pytania poznacz w kolejnej części. 

Odpowiedzialność Tradera - No Excuses! Ever! cz.II 

Pozdrawiam,
traderany